
Cześć! Jestem świeżo po połowinkach, mianowicie zakończyły się one zaledwie kilka godzin temu i w sumie całkiem niedawno wróciłem do domu. Muszę powiedzieć, że byłem pewny, że będą one kompletnym niewypałem i wyjdą po prostu jak taka typowa, sztywna szkolna impreza. Jednak wbrew moim obaw wyszło to naprawdę całkiem fajnie, mimo że obecni byli też nauczyciele to panowała luźna atmosfera, zresztą oni po prostu "byli". Moim zdaniem jak najbardziej te połowinki się udały, zero porównania do mojego balu gimnazjalnego, podczas którego cały czas siedziałem przy stole.
Co więcej...półmetek liceum, czyli już powoli, powoli kończy się ta przygoda, na szczęście za rok czeka jeszcze studniówka.
A jak jest u Was?
mój bal gimnazjalny też był średni :D
OdpowiedzUsuńSzybko zleci ! :) ...ładne zdjęcie z imprezy !
OdpowiedzUsuńW moim LO nie zorganizowano szkolnych połowinek. Nawet jeśli by były, z pewnością bym się na nie nie wybrała. Nie moja bajka, nie moje poczucie zabawy.
OdpowiedzUsuńczasy liceum... ;)
OdpowiedzUsuńzazdroszczę połowinek :P
OdpowiedzUsuńhttp://joannaruminska.blogspot.co.uk/
uu widzę udane połowinki , jednak liceum ma swoje zalety
OdpowiedzUsuńhttp://youwinoryoudie66.blogspot.com/
Ładne zdjęcie! :)
OdpowiedzUsuńJa nie miałam połowinek,ale przede mną studniówka
Dobrze, że zabawa się udała :)
OdpowiedzUsuńmatrelsy.blogspot.com
Bardzo ładne zdjęcie! :)
OdpowiedzUsuńMój blog ->KLIK
Super,że jednak była fajna zabawa.
OdpowiedzUsuńBardzo ładne zdjęcie.
Pozdrawiam,
(Mój blog)- klik!
Ja nie lubię wszystkich tych balów związanych ze szkołą.
OdpowiedzUsuńŁadne zdjęcie! Pozdrawiam :)
http://bojestemtylkojedna.blogspot.com/
Ładna focia ;-)
OdpowiedzUsuńOdwiedz mój blog :)
Niebiesiutka.blogspot.com
I jak Ci się podoba to polub mnie na fb wystarczy wpisać niebiesiutka :)
Pozdrawiam :)