Już od kilku dni trwają moje najdłuższe wakacje życia. Cały ten okres matur zakończył się bardzo pozytywnie, mianowicie z ustnego angielskiego uzyskałem 30 punktów na 30 możliwych do zdobycia, czyli mam 100 procent! Teraz tylko mam nadzieję, że reszta egzaminów pójdzie choć w tym najmniejszym stopniu podobnie.
Co do planów na te wakacje, to póki co nie mam żadnych. Z początku zapowiadały się pracowicie, bo złożyłem do kilku miejsc CV, ale koniec końców pracy nie znalazłem. Na szczęście jest jeszcze jedna propozycja, która jest w toku i liczę na to, że dojdzie ona do skutku. Ostatecznie wyląduje na zbieraniu ogórków, haha.
Poza tym został ostatni miesiąc by złożyć podania na studia, jednak wybór kierunku okazał się znacznie trudniejszy, niż wydawało mi się to z początku. W sumie idąc do liceum miałem już wytypowane dwa i jednym z nich była weterynaria, ale z czasem okazało się to mniej atrakcyjne niż przypuszczałem, dlatego też na dniach będę musiał się zorganizować i ponownie przejrzeć propozycje uczelni, by nareszcie na coś się zdecydować.
Jak jest u Was? Jak myślicie, jak poszły Wam matury i czy zdecydowaliście już na jaki kierunek studiów chcecie się wybrać? ;)